Zapraszam do...

sobota, 18 października 2014

Ulica Suszonej Śliwki

 Co jakiś czas robię przegląd szaf w kuchni i wyciągam różne rzeczy, które muszę wykorzystać bo termin przydatności nagli...
I tym razem tak było ze śliwkami. Padło na muffinki czekoladowe ze śliwkami. Część ze śliwkami, a część młody zrobił z kolorową posypką bo śliwki nie są w jego klimacie :)
pozdrawiam


 







piątek, 10 października 2014

W kolorze chłodnika

Ostatnio dostałam kwiaty w kolorze chłodnika :)  Ten kolor w darowanych kwiatach lekko mnie prześladuje :)) Ale nie mówię nie :O Jestem za... Gerbery miniaturowe chyba to są :)
pozdrawiam





poniedziałek, 6 października 2014

Dalsze weck - owanie


Po powidłach nastąpił czas na wytrawny smak.Przepis jak na sos: czosnek lub cebula, cukinia, papryka słodka, chili, pomidory. Taki sos do słoików i do pasteryzacji. Potem wykorzystuje to do naleśników. Piękne weck-i mi wyszły, sama jestem w szoku. A w największym szoku są moi bliscy, że mnie weck - owanie naszło. Ale to wina tych słoików z wyprzedaży. Teraz tylko muszę kupić takie nakładki na otwarte słoiki, plastikowe cuda by dżemik chwilkę w lodówce mógł postać.
Pozdrawiam


czwartek, 2 października 2014

Biało-różowy aranż















Biało i różowo, te dwa kolory były moim motywem przewodnim przy aranżacji odnowionej na biało starej ławy.TUTAJ MOŻNA ZOBACZYĆ TAMTEN POST był temat starej ławy na tapecie. Powiem szczerze, że jestem zadowolono tak na 60%. Ława obecnie stoi w salonie i zastąpiła naszą starą  ławę, która poszła do szlifowania- o tym innym razem bo słabo mi idzie to szlifowanie...Oczywiście nie w tym aranżu bo otuliłam ją obrusem, zakazałam dotykać! (nie do końca), gdyż ma się z nami przeprowadzić...
pozdrawiam




























niedziela, 28 września 2014

Weck - owanie w Weck - ach



Kiedyś trzeba zrobić pierwszy krok i to właśnie u mnie nastąpiło w temacie weck - owania.Impulsem były słoiki firmy WECK, które kupiłam na targowisku. Wcześniej czytałam o nich na blogach, a po sprawdzeniu ceny odstąpiłam od ich zakupu. Dla mnie były za drogie. A tu na targu zobaczyła moje słoiki z logiem WECK - a. Po 1 zł za sztukę w komplecie z wieczkiem. Różne wzory i rozmiary, a nawet butelki. I tak stałam się właścicielką 20 słoików/butelek. No ale bez pomarańczowych uszczelniających gumek... I tu znów miałam farta bo w miejscowym sklepie z AGD były gumy do zwykłych, polskich słoików, które pasowały do moich nabytków.
Potem zakupiłam śliwki. Następnie zatrudniłam starszego syna by mi pomógł w temacie pestek. Trochę pomarudził, ale dał się namówić i 3 kg pokonał. Potem wekowanie... Najgorzej szło mi
gotowanie słoików... brr









czwartek, 25 września 2014

Kostkowe DIY


















Pamiętacie moje klocki, które dostałam od syna?
Było to dawno temu TUTAJ.
Ale ostatnio się z nimi uporałam. Częściowo się uporałam. Oczywiście naszedł mnie inny pomysł i  znów czas z realizacją się oddalił. Teraz stan na dzisiaj :) Do ostatecznego dokończenia chcę wykorzystać farbę tablicową, którą kupiłam w Netto za 20 zł 250 ml. Fajna i do tego mała puszka w dostępnej cenie.
Pozdrawiam kostkowo :)











wtorek, 23 września 2014

Zielono-różowy zestaw obiadowy


 To jest super szybkie danie. Szpinak, łosoś, makaron, śmietana i przyprawy... idę na łatwiznę ale jestem usprawiedliwiona (przed sobą )

pozdrawiam
M.

 


czwartek, 18 września 2014

Po przejściach



















Jakiś czas temu pomagaliśmy w przeprowadzce emigracyjnej. Po tym działaniu zostało nam w garażu kilka mebli, które nasi emigranci sukcesywnie sprzedawali... Nie wszystko znalazło nowego właściciela i nie ma się czemu dziwić. Ta ława była jak nasi emigranci ,,po przejściach" i właścicielka stwierdziła, że można ja porąbać i spalić by nie "graciła" garażu... Postanowiłam się nią zainteresować i dać jej drugie życie. Miałam pomocnika, który szlifował, szpachlował i malował...
Efekt końcowy- jeszcze w trakcie realizacji i aranżacji :)

pozdrawiam