Zapraszam do...

czwartek, 18 września 2014

Po przejściach



















Jakiś czas temu pomagaliśmy w przeprowadzce emigracyjnej. Po tym działaniu zostało nam w garażu kilka mebli, które nasi emigranci sukcesywnie sprzedawali... Nie wszystko znalazło nowego właściciela i nie ma się czemu dziwić. Ta ława była jak nasi emigranci ,,po przejściach" i właścicielka stwierdziła, że można ja porąbać i spalić by nie "graciła" garażu... Postanowiłam się nią zainteresować i dać jej drugie życie. Miałam pomocnika, który szlifował, szpachlował i malował...
Efekt końcowy- jeszcze w trakcie realizacji i aranżacji :)

pozdrawiam










12 komentarzy:

  1. Bardzo jestem ciekawa efektu końcowego, lubię przemiany dające "drugie życie", bo sama nie należę do zbyt kreatywnych w tej dziedzinie, to chociaż popatrzę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) ale to trochę potrwa :0 pozdrawiam

      Usuń
  2. Witaj ! Świetny pomysł na odrestaurowanie i odzyskanie mebelka ! Każda rzecz nabiera ogromnej wartości jak się ją samodzielnie wykona, naprawi czy odnowi. Ja też jestem zwolenniczką recyklingu.......w zasadzie prawda jest taka że lubię chomikować. Ale dzieli temu wiele rzeczy dostaje drugie życie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ramach likwidacji stresu dnia codziennego :) pozdrawiam

      Usuń
  3. Nie chciałam jej wyrzucić. Tak mi się dziwnie zrobiło, że do spalania... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię kiedy przedmioty dostają drugie życie :) budzi się wtedy do życia kreatywność, a satysfakcja ogromna :) bardzo jestem ciekawa efektu końcowego :) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak drewniane, to nie wyrzucam nigdy! Całe przerobię, albo kawałek chociaż. Uwielbiam recykling! Jestem bardzo ciekawa efektów.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez nie lubię wyrzucać, lubię amortyzować :) pozdrawiam

      Usuń
  6. Bardzo lubię takie metamorfozy, czekam na efekt końcowy i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, choć w połowie pracy zawsze żałuję, że znów coś mnie naszło a mogłam siedzieć w fotelu i kawkę pić. Pozdrawiam

      Usuń

Miły gościu! Dziękuję za wizytę i pozostawienie po sobie śladu :) Zapraszam do obserwowania mojego bloga.