Zapraszam do...

sobota, 6 września 2014

Czas na miksowanie


Miksowanie ogarnęło mnie tego lata na całego.
Oto moje miksowe wspomnienie z lata... zero cukru + max witamin






































sobota, 30 sierpnia 2014

Zegarowa ściema











Jakiś czas temu dostałam od domowników szafkę po zegarze, którą powiesiłam na ścianie w salonie. Najpierw chciałam ją przerobić na coś innego, ale mi przeszło.  Byłam w ulubionym szwedzkim markecie i w oko wpadł mi tani  zegar. Pomysł mój był prosty. Nie wiedziałam czy będzie pasować ale zaryzykować można. Ale jak mówi przysłowie- więcej szczęścia niż rozumu. Pasuje jak ulał i nawet w miarę wygląda.  Tak wygląda moja zegarowa ściema.

  • Pozdrawiam ♡ ♥ ☆ą














czwartek, 28 sierpnia 2014

Najlepszy dzień część 3


Wypad do Gdańska to była tylko część planu na ten dzień. Moje chłopaki chciały się wykąpać. Padło na Sopot. Ta tam obok molo wspaniałe centrum kulturalno-oświatowe dla turystów. Na wyjazdach każdy ma prawo do jakiejś pamiątki. Ja kupiła nam eboka i teraz w komórce oglądam i czytam o Sopocie i jego mieszkańcach w czasie II wojny światowej. Na jarmarku w Gdańsku oglądałam żyrandol, ale był poza moim zasięgiem. Nowy wyjdzie taniej... Młodszy syn kupił sobie grę używana na PS, a starszy maskotę - proszczaka.  W Sopocie wykąpani, wymęczeni spędziliśmy czas na wystawie plenerowej, oglądając filmy, siedząc w leżakach i grając w warcaby na wolnym powietrzu... A gdy już było po zachodzie słońca wsiedliśmy w auto i wróciliśmy do rzeczywistości...











sobota, 23 sierpnia 2014

Najlepszy dzień część 2




Podczas pobytu w Gdańsku szukałam miejsca, gdzie będzie można chwilę odpocząć od zgiełku, tłumu, fast foodów, extra miejsc, straganów i tego wszystkiego co cieszy ale i męczy...  Lokal mały, klimatyczny, przyjazny, smaczny... Polecam to miejsce: PIES I RÓŻA w Gdańsku, minutę od hałasu...



środa, 20 sierpnia 2014

Najlepszy dzień część 1

Wakacje, urlopy to wszystko za chwilę będzie poza nami. Urlop 2014- choć długi spędziłam w domu, pracując, ucząc się, zajmując się domem i moją rodziną oraz budową nowego domu. Tylko kilka dni spędziłam poza domem i to z rozbiciu na dni. Ale z tych  dni jeden spędziłam w Gdańsku i Sopocie. I to był najlepszy dzień w tym roku, a może i nie tylko w tym roku. I przyznam, że nie za bardzo chciałam jechać. Boję się wypadków samochodowych i wyjazd autem w kilkugodzinną podróż mnie przeraża. Ale opanowałam strach i w drogę.
Wypad jednodniowy do wspaniałego miasta, gdzie akurat trwał jarmark. Pogoda nie upalna ale słoneczna i zachęcająca do zwiedzania i do spędzenia chwili w tym mieście. Moje ulubione miasto w PL to Poznań, a zaraz potem jest Trójmiasto. Nie będę odkrywcza ale muszę to napisać: Warto odwiedzić Gdańsk!