Nim się ogarnęłam po wyjeździe jedynaka starszego truskawkowy sezon minął. Truskawki w tym roku jedliśmy, a raczej piliśmy w formie koktajlowej. Ale raz udało się coś z nimi zrobić. W szafie mam zawsze pełno półproduktów, gotowców i innych zapasów na ,,zaś". Teraz padło na tartę z paczki. Fajny produkt i polecam dla zabieganych. Choć muszę powiedzieć (napisać), że moje ciasto kruche z najzwyklejszego przepisu jest lepsze :)
Pozdrawiam