W domu mam miłośników gwiezdnej sagi Georga Lukasa. W pokojach młodych ozdoby wielkanocne zagościły. Z roku na rok w coraz bardziej ograniczonym stopniu bo chłopacy wyrastają i już nic nie dadzą sobie wcisnąć. Starszy wziął sobie tylko baranka i stanowczo odmówił innych dekorów. Młodszy pogrzebał powybierał i ustawił na parapecie swoją dekoracje. Wianek co wisiał teraz leży a w nim misz-masz :)


Tak pomyślałam, że fotkę pstryknę jego artystycznej aranżacji :) I oto ona. Okazało się, że wielkanocne klimaty są polem do zabawy. Moi synowie to maniacy klocków lego. Zestawów ci u nas dostatek, ludzików, klocków, kartonów... Dorobek życiowy chłopcy mają, że hej... I właśnie klocki goszczą na dekoracji świątecznej mojego młodszego synka :)) Najbardziej mi się podobał ten klon czy jakiś wojownik, który ukrył się w konewce. Ze wszystkich pisanek wybrał największe- strusie jajo decoupage, które serwetką lawendową kiedyś zostało ozdobione. Wianek sama udziergałam, na ogrodzie mam wierzbę i to z niej można zrobić fajne wiklinowo-podobne wianki :), które następnie mogą bez żalu trafić do kosza. Moim ulubionym pomocnikiem jest pistolet na klej, który teraz jest na budowie, ale wróci do mnie :)
Wiem, ze ten wpis nie pasuje do sielsko-anielskich klimatów, gdzie dzieci z radością same układają dekoracje w stylu marynistycznym, prowansalskim czy schabby :) Może inne, nie moje... może dziewczynki..., ja mam chłopców... Dobrze, że w salonie to ja rządzę :)
pozdrawiam
Wiem o czym mówisz.... Ja do pokoju swojego syna to już prawie nie wchodzę, co dopiero móić o jakichkolwiek ozdobach swiatecznych:-) Wianek extra!
OdpowiedzUsuńNiestety chłopaki minimaliści z jednej strony, a pokoje w plakatach sportowych całe :)
Usuńpozdrawiam
Chłopki zaszaleli,i wyszło super:)))Coś innego i oryginalnego,pozdrawiam;))
OdpowiedzUsuńDzięki, ten jeden ludzik lego nieźle się zakamuflował :)
Usuńpozdrawiam
Bardzo ładnie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dziękuję :)
OdpowiedzUsuńmiłego dnia